Przedszkole Samorządowe Nr 32 z Oddziałami Integracyjnymi „Bajkowe Miasteczko” w Białymstoku.

 

           Kompetencje w zakresie samoobsługi, a co za tym idzie - samodzielności małego dziecka są wysokie. Już od pierwszych miesięcy swojego życia dziecko dokonuje gigantycznego postępu rozwojowego. Uczy się samodzielnie chodzić, wypowiadać kilka słów, informować otoczenie o swoim nastroju i potrzebach, bawić się zabawkami i manipulować przedmiotami. Rodzice cieszą się wtedy niezmiernie z każdego, nawet najmniejszego sukcesu i postępu w rozwoju. Swoim zachowaniem motywują dziecko do podjęcia dalszych wysiłków. Są zadowoleni, gdy samo utrzymuje głowę, odwraca się, siada, wstaje, a w końcu zaczyna chodzić. To wszystko jest podstawą do kolejnego skoku rozwojowego związanego z podjęciem aktywności samoobsługowej.

Maluch szybko rośnie i coraz częściej oprócz słów „nie”, „daj” pojawiają się zwroty „ja sam/sama”. Dzieci zaczynają wyraźnie żądać samodzielności. Złoszczą się, gdy rodzice lub opiekunowie chcą im pomóc lub je wyręczyć. Większość maluchów nie poddaje się, walczą samodzielnie z przeszkodami. Odrzucają pomoc, przeczuwając niejako, że samodzielność jest jednym z najistotniejszych elementów dorosłego życia, a także daje poczucie niezależności, samostanowienia i godności. Im dziecko starsze, tym jego możliwości w zakresie samoobsługi są coraz większe.

Wysoki poziom samodzielności jest niezwykle ważnym elementem prawidłowego funkcjonowania małego dziecka. Im więcej potrafi zrobić samo, tym łatwiej adaptuje się do nowych warunków przedszkolnych, lepiej nawiązuje relacje z rówieśnikami, a przede wszystkim znacznie wzrasta u niego poczucie własnej wartości. Będąc samodzielne, odciąża przy okazji rodziców od „stałej pomocy”. Kompetencje dzieci nawet dwu-, trzyletnich są na tyle wysokie, że radzą one sobie dość dobrze z wykonywaniem wielu podstawowych czynności. W praktyce wygląda to jednak inaczej. Wiele dzieci ma z tym jednak poważne problemy. Okazuje się bowiem, że same kompetencje i możliwości ruchowo – intelektualne nie wystarczą. Równie istotne jest doświadczenie zdobyte w praktyce i tu, nie wiedzieć dlaczego, zaczynają się kłopoty. Ich przyczyną bywa często niewłaściwa postawa rodziców, ich nadmierna ochrona, ograniczanie nowych doświadczeń, rygor lub odwrotnie, pobłażliwość. Gdy tylko dziecko zaczyna samodzielnie chodzić, pokonywać trudne przeszkody, odkrywać nowe przedmioty i naśladować zachowania dorosłych, słyszy zdecydowane „Stop”. Zaskoczeni często niebywałą ekspansją malucha, blokują jego dążenia do samodzielności. Wolą wyręczać dziecko i zabraniać mu podejmowania nawet tych działań, które są bezpieczne i na miarę jego możliwości. Dzieci nagminnie wyręczane stają się bezradne, bezsilne. A przecież wiemy, że to właśnie „praktyka czyni mistrza”, więc dziecko pozbawione możliwości popełniania błędów nie będzie samodzielne. Stosunek rodziców i opiekunów do samodzielności dziecka odgrywa zatem istotną rolę i to oni powinni wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom by ułatwić im start w nauce samoobsługi. Niestety, w praktyce często bywa inaczej gdyż dorośli nie dostrzegają znaczącej roli kompetencji samoobsługowych. Obawiają się wprowadzania dzieci w świat samodzielności, nie doceniając przy tym ich możliwości.

Dzieci w wieku przedszkolnym posiadają już dostateczne kompetencje ruchowe i intelektualne i całkiem dobrze radzą sobie z czynnościami samoobsługowymi. Dlaczego więc, rodzice dowiadują się od nauczycieli, że ich pociecha ma kłopoty z najprostszymi nawet czynnościami – nie potrafi samodzielnie zjeść posiłku, skorzystać z toalety (lub zakomunikować takiej potrzeby), zdjąć wierzchnich warstw odzieży, założyć kapci,a nawet umyć rąk. Zaskakujące jest wtedy zdziwienie rodziców, gdyż w ich mniemaniu to bardzo proste czynności, które dziecko powinno umieć. Mało kto zastanawia się nad genezą problemów z samoobsługą, szukając winy w sobie i swoich działaniach.

Dzieci z najmłodszych grup przedszkolnych (trzylatki), którym dorośli poświęcali czas i pozwalali na podjęcie inicjatywy w zakresie samoobsługi, są w znacznym stopniu samodzielne. Dzięki temu lepiej funkcjonują w przedszkolu, nie potrzebują ciągłej pomocy dorosłych i nadal chętnie doskonalą swoje umiejętności.

Owszem wsparcie doświadczonych dorosłych podczas uczenia nowych umiejętności, ich trenowania jest niezbędna – skutkuje szybkim wzrostem samodzielności, ale bez nadmiernego wyręczania i obsługiwania. Ich nadzór jest konieczny, by czynności samoobsługowe były wykonywane rzetelnie i stały się nawykiem. Jednak należy uzbroić się w cierpliwość gdyż jest to proces, który trwa wiele lat.

Czynniki zakłócające proces uczenia się samoobsługi:

- Obawy przed zabrudzeniem podłogi, dywanu lub ubrania, itp. Nie da się nauczyć samodzielności bez takich wypadków i bałaganu. Nie ma drogi na skróty, ale warto zorganizować otoczenie tak, by zminimalizować straty. Porażki są jednak częścią nauki i nie sposób ich uniknąć.

- Pośpiech, brak czasu i zdenerwowanie rodziców (zwłaszcza rano). Samodzielność dziecka należy trenować w różnych sytuacjach, żeby poranek nie był jedynym czasem, kiedy dziecko może wykazać się swoimi umiejętnościami. Nauka w spokoju bez presji otoczenia prowadzi do osiągnięcia perfekcji.

- Niechęć dorosłych do naśladowania ich przez dzieci. Dziecko ma bezustanną potrzebę podpatrywania, chodzenia krok w krok, obserwowania, itd. A to najlepszy z możliwych sposobów na uczenie się i gromadzenie praktycznych doświadczeń.

- Brak zrozumienia dziecięcych potrzeb. Dorosły realizując swoje zamierzenia, musi pamiętać, że dzieciom niezbędne są: wsparcie, przytulanie, uśmiech (nawet gdy coś się nie uda), potwierdzanie słuszności jego działań oraz spokój.

- Obawa przed niebezpiecznymi sytuacjami. Nie sposób uniknąć potencjalnych zagrożeń podczas uczenia się. Dziecko musi wiedzieć, czego mu nie wolno, i reagować na zakaz przerwaniem czynności. Lękliwa postawa dorosłego na wszystkie sytuacje może tylko „zarazić” dziecko własnym strachem. W konsekwencji będzie się bało wykonywać jakiekolwiek czynności. Powinno wiedzieć, że zawsze warto prosić dorosłych o radę i pomoc.

- Brak wiary w możliwości dziecka. Taka postawa dorosłych spowalnia przebieg rozwoju psychoruchowego. Warto zatem przyjrzeć się dziecku, ocenić jego możliwości i nie przeszkadzać mu, jeśli podejmie próbę samodzielnego działania.

- Nieuświadomiona chęć panowania nad dzieckiem. Dominacja dorosłego nad dzieckiem zaburza proces uczenia się. Niektórzy nie rozumieją, że jest ono autonomiczną jednostką dążącą do samodzielności, mimo że potrzebuje ich pomocy. Brak niezależności powoduje, że przyrosty kompetencji zostaną znacznie ograniczone, a aktywność wygaszona, co prowadzi do wyuczonej bezradności dziecka.

- Brak świadomości, że samodzielność jest ważna. Samodzielne dziecko lepiej radzi sobie z adaptacją do nowych warunków w różnych życiowych sytuacjach. Wzrasta jego poczucie własnej wartości i samostanowienia. A to istotne argumenty, by dorośli wspierali swoje dzieci w nauce do samodzielności.

- Błędy wychowawcze. Negatywna postawa rodziców (np.: nadmierna opiekuńczość, lękliwość lub brak zainteresowania dzieckiem) kładzie się cieniem na nauce samodzielności dziecka. Nadmierna ochrona, obawa przed trudnymi sytuacjami, ciągłe trzymanie dziecka „pod kloszem” hamuje jego zainteresowanie samodzielnością. Bywa, że dziecko staje się niespokojne, pełne obaw i lęków, przestraszone. Z kolei dorosły mało zainteresowany potrzebami dziecka, ograniczający go na nowe doświadczenia sprawi, że maluch nie będzie miał się od kogo uczyć nowych umiejętności. Tak czy tak trudno będzie mu osiągnąć sukces.

- Opóźnienia w rozwoju psychoruchowym (np.: aberracje genetyczne, wady rozwojowe, szkodliwe działanie teratogenów, niedotlenienie, urazy okołoporodowe, poważne choroby, itp.). Nawet jeśli kompetencje ruchowe i intelektualne dziecka są ograniczone, jest ono w stanie nauczyć się wielu przydatnych czynności związanych z samoobsługą, które poprawią jakość życia całej rodziny. Nauka samodzielności to również dodatkowa rehabilitacja. Niezależność dziecka, nawet w ograniczonej formie, korzystnie wpływa na jego postrzeganie siebie i poczucie własnej wartości dlatego też nie należy rezygnować z treningu. Osiągnięcie pewnych sukcesów jest zawsze możliwe i z tego powodu warto zachęcać dzieci i motywować do współpracy i samodzielności.

 

Jak wspierać samodzielność dziecka?

Nauka samodzielności to długoletni proces. Wymaga precyzji ruchów, przewidywania skutków, znajomości wielu zasad oraz wykonywania ćwiczeń nowo zdobytych kompetencji. A zatem:

- Pozwólmy się naśladować gdyż dziecko uczy się najchętniej od osób dla niego ważnych. Bezkrytycznie naśladuje w sposób naturalny, najczęściej w środowisku domowym (słucha, dotyka, smakuje, wącha, działa). Działając zgodnie z wyznaczonym schematem dnia dziecko na bieżąco gromadzi doświadczenia związane z czynnościami samoobsługowymi, co w efekcie przyczyni się do znaczącego wzrostu tych umiejętności w praktyce. Oznacza to również bezustanne towarzystwo dziecka, które często chodzi za dorosłym „krok w krok”. Niedopuszczalne są jednak zaniedbania i lekceważenie zasad, gdyż dziecko szybko zorientuje się, że wcale nie musi ich przestrzegać.

- Wyposażmy dziecko w odpowiednie przedmioty i dostosujmy otoczenie do jego potrzeb, by było jemu wygodnie z niego korzystać. Opiekunowie powinni być świadomi, że potrzeby dzieci znacznie różnią się od ich własnych chociażby z tego względu, że są niższe od dorosłych, mają mniejsze dłonie oraz stopy i nie zawsze przewidują następstwa swoich działań.

- Doradzajmy, podpowiadajmy, pokazujmy, wspierajmy… Ważne – nie karajmy dziecka za niepowodzenia!

Nauka samodzielności w zakresie samoobsługi to wieloletni proces, wymaga wielu prób i poświęceń. Bądźmy cierpliwi. Nagradzajmy nawet minimalne sukcesy dziecka. Motywacja, życzliwość, akceptacja, wsparcie ze strony dorosłych buduje poczucie własnej wartości i godności. Potrzeba czasu i wielu powtórzeń, aby umiejętności stały się nawykiem. Karcenie malucha doprowadzi do tego, że wycofa się ono ze współpracy, nie będzie chciało podejmować prób działania i w rezultacie pozostanie niesamodzielne.

- Współpraca i wymagania dorosłych w stosunku do dziecka powinny być ujednolicone. Wymaga to jasnej komunikacji. Nie wolno zbyt dużo od niego wymagać bo przetrenowane będzie bowiem zniechęcone nadmiarem bodźców i zmęczone wykonywaniem zbyt trudnych czynności, a brak satysfakcji pogłębi niechęć. Znając potencjał i możliwości dziecka oraz jego potrzeby warto jednak stawiać przed nim nowe wyzwania. Nawet jeśli wymagają one więcej czasu do nauki niż zwykle. Jeżeli nie oczekuje się od niego zupełnie nic, nie jest zainteresowane podejmowaniem inicjatywy: Skoro wszyscy zrobią wszystko za mnie, po co się starać? Taka postawa skutkuje bezradnością, kłopotami w adaptacji do przedszkola, niską samooceną i problemami w sprawności motorycznej.

- Kształtujmy u dziecka nawyk samoobsługi czyli codzienne wykorzystywanie zdobytych kompetencji. Trenując codziennie dziecko staje się sprawniejsze, lepiej radzi sobie z trudnościami. Ważne jest, by doskonaliło ono umiejętności już zdobyte, by wykonywało je automatycznie i w odpowiednim momencie, by zakodowało je w swoim umyśle. Jeżeli jednak codzienne czynności samoobsługowe nie staną się nawykiem w dzieciństwie, na próżno będziemy oczekiwali od kolejnego pokolenia dorosłych, by myli ręce po skorzystaniu z toalety, szczotkowali zęby dwa razy dziennie lub regularnie się kąpali.

- Nie przerywajmy dziecku, pozwólmy mu na dokonywanie wyborów. Podczas zmagań

z samoobsługą obserwujemy nawet u maluchów wydłużenie czasu koncentracji. Mimo trudności starają się doprowadzić wykonywaną czynność do końca. Nie hamujmy samodzielności, nie wyręczajmy dziecka. Unikajmy stwierdzeń typu: Nie dasz rady... Śpieszę się, a ty się grzebiesz... Nie dotykaj, zepsujesz, zostaw to... Daj mi to, ja to zrobię... Jesteś za mały by decydować. Pozwólmy dzieciom na dokończenie tego co zaczął, na próbowanie, ponoszenie porażek i rozpoczynanie zadania od początku. Przy okazji uczą się odpowiedzialności za swoje decyzje. W ten sposób kształtujemy nie tylko samodzielność, ale także odporność na stres i niepowodzenia oraz wspieramy poczucie sprawstwa. Prawo do podejmowania dziecięcych decyzji, w kolejnych latach pozwoli mu na życiową niezależność. Ciągłe wyręczanie dziecka po pewnym czasie wyzwoli w nim bierną postawę i to, że będzie zależne od innych osób.

- Wyznaczmy granicę co wolno/a co nie i co do czego służy. Dziecko musi wiedzieć co może wykonać samodzielnie, a w którym momencie niezbędna jest pomoc dorosłego (co wiąże się z przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa). Warto odróżnić trening od zabawy. Wyznaczenie jasnych granic sprzyja społecznemu rozwojowi dziecka. Ucząc samodzielności , przy okazji wpływamy na jego zachowanie i mamy okazję wpoić mu zasady savoir – vivre.

- Wykażmy się zdrowym rozsądkiem, wymagajmy od dziecka tyle, ile jest ono w stanie samodzielnie wykonać daną czynność. Najpierw wymagajmy proste rzeczy (np.: mycie rąk, zdejmowanie spodni, skarpet, jedzenie kanapki, itp.), a potem te trudniejsze. Warto każdą nową czynność podzielić na etapy uczenia i trenować poszczególne elementy do momentu, aż dziecko je opanuje. Wzrasta wtedy motywacja do dalszego działania.

- Ucząc dziecko samodzielności warto przy okazji wpajać mu zachowania ekologiczne oraz zadbać o estetykę i dobre maniery (np.: problem marnowania wody, nadmiar używania detergentów, korzystanie z toreb ekologicznych, segregacja śmieci, estetyka stołu podczas posiłków, itp.).

PAMIĘTAJMY! Dzieciństwo jest treningiem przed dorosłym życiem. Jeśli chcemy, aby dziecko było w przyszłości samodzielne, niezależne i odpowiedzialne, musimy mu zapewnić odpowiednie „ćwiczenia” samodzielności.

mgr Anna Zalesko

pedagog specjalny

  

            Terapię pedagogiczną, inaczej stymulację (pobudzenie) rozwoju małego dziecka, należy rozumieć jako świadome, systemowe oddziaływanie specjalistów i środowiska domowego na wszystkie sfery poznawcze, w celu optymalnego niwelowania skutków zaburzeń spowodowanych uszkodzeniami genetycznymi lub okołoporodowymi. Dzięki nieustannemu dopływowi świadomie organizowanych bodźców, w każdym tygodniu życia dziecka kształtują się nowe umiejętności i utrwalają osiągnięte sprawności.

Niepodważalnym prawem każdego dziecka jest jego rozwój, najbardziej znaczący w pierwszych latach życia. Proces uczenia się małego dziecka polega na dążeniu do wiedzy, umiejętności i doświadczeń. Każde dziecko posiada wrodzone mechanizmy poznawcze, są to: naśladownictwo i popęd poznawczy. Zauważenie jego dążeń rozwojowych, potrzeb i możliwości, a także umiejętne wyjście im naprzeciw, pozwoli jak najskuteczniej ten rozwój wspomagać i ukierunkowywać, a jednocześnie da dziecku poczucie radości i przyjemności.           

            Poznanie możliwości i potrzeb każdego dziecka oraz znajomość etapów rozwoju funkcji poznawczych pozwala zatem na planowanie pracy terapeutycznej tak, by wspierać strefy najbliższego rozwoju (umiejętności, których pojawienie się oczekiwane jest rozwojowo), a także maksymalnie wykorzystać naturalny potencjał dziecka, jak też stworzyć mu warunki i możliwości doświadczania w różnych warunkach i sytuacjach, by usprawniać lub kompensować zaburzone czy też opóźnione funkcje. Terapeuta odwołując się do umiejętności podstawowych każdego dziecka, bez względu na jego wiek życia w terapii odnosi się do wieku umysłowego, to znaczy do etapu osiągniętego dla danej funkcji psychicznej. A zatem zawsze określa , co już dziecko potrafi i w stosunku do tych podstaw planuje swoje działania.

Celem działań pedagogicznych podejmowanych w ramach wczesnego wspomagania rozwoju jest zapobieganie pogłębianiu się niepełnosprawności u dziecka, izolacji bądź marginalizacji rodziny oraz przygotowanie dziecka do podjęcia nauki w szkole we właściwym czasie, a także pomoc rodzinie w akceptacji niepełnosprawności dziecka i wypełnianiu zadań opiekuńczo – rehabilitacyjnych w domu. Najważniejsze przy tym jest osiągnięcie samodzielności życiowej dziecka, odpowiedniej do wieku i osiągniętego rozwoju.           

            Realizacja założonych celów działań pedagogicznych umożliwia stworzenie optymalnego planu ogólnej stymulacji dzieci z dysfunkcjami rozwojowymi i przygotowania ich do względnie niezależnego funkcjonowania w społeczeństwie. Na skuteczność i efekty oddziaływań  pedagogicznych składa się  umiejętność wnikliwego poznania sytuacji dziecka, tego, co się z nim dzieje oraz szukanie najlepszych sposobów niwelowania trudności. A więc istotą terapii musi być indywidualne jej dostosowanie do konkretnego dziecka (jego potrzeb, temperamentu, możliwości poznawczych, specjalnych uzdolnień). Ważne jest elastyczne podejście do programu terapii.  Dobre rezultaty  w organizowaniu i prowadzeniu terapii pedagogicznej osiąga się poprzez umiejętność okazywania zainteresowania, stworzenia aury życzliwości i zaufania, poczucia bezpieczeństwa, by wesprzeć dziecko emocjonalnie, tak aby praca z dzieckiem dawała satysfakcję obu stronom.

            Praca z dzieckiem wymaga od nauczyciela, pedagoga, terapeuty umiejętności przekazywania wiedzy i zachęcenia do podjęcia wyzwań, stwarzania sytuacji problemowych oraz podejmowania prób ich rozwiązywania. Aby zachęcić dziecko do podjęcia działań podczas pracy wychowawczo - dydaktyczno – terapeutycznej wykorzystywane są metody, które poprzez różne formy aktywności dziecka sprowokują je do wspólnych doświadczeń.  A więc w procesie terapii zasadne jest kreatywne dostosowanie ćwiczeń do indywidualnego dojrzewania każdego dziecka potrzebującego wczesnej interwencji terapeutycznej, inaczej mówiąc powinny być dostosowane do jego realnych możliwości psychofizycznych  i mieścić się w strefie najbliższego rozwoju. Ćwiczenia nie mogą być zbyt łatwe ani zbyt trudne, gdyż nic nie wnoszą do rozwoju dziecka i nie mają wartości terapeutycznej. Dziecko wykonując zadanie musi mieć wsparcie terapeuty, a także przekonanie, że sobie poradzi.

            Dziecko kształtuje i rozwija swoje umiejętności poprzez działanie – aktywność własną, a nie bierne przyswajanie. Dlatego warunkiem, aby dziecko czegoś się nauczyło, jest zorganizowanie serii sytuacji, w których ma ono szansę zdobyć odpowiednią porcję doświadczeń. Następnie nauczyciel - terapeuta musi pomóc dziecku w przetwarzaniu tych doświadczeń w schematy umysłowe. Aby oddziaływania terapeutyczne były skuteczne, ważne jest dostarczenie dziecku odpowiedniej jakości i ilości tych doświadczeń.

            Zaplanowane oddziaływania terapeutyczne odbywają się systematycznie, na bieżąco monitorowane i modyfikowane w zależności od potrzeb przy współpracy z rodzicami dziecka.

            Terapia pedagogiczna to nie tylko stwierdzanie braków rozwojowych, dydaktycznych, umiejętność diagnozowania i oceniania rozwoju psychosomatycznego, to przede wszystkim przewidywanie możliwości rozwojowych w wyniku kompetentnego postępowania.

            Stąd też wynika potrzeba takiego wychowania i takiej edukacji, by pojawił się pewien styl bycia i myślenia, który pozwoliłby ująć istotę rzeczy nie tracąc nic z człowieczeństwa:

"Pokaż mi i powiedz, a zapamiętam,

pozwól wziąć udział, a zrozumiem,

bądź mi wzorem do naśladowania."

  

 mgr Anna Zalesko

pedagog specjalny

  

 

  

 

        Dzieci już od swoich najmłodszych chwil odczuwają potrzebę ruchu. Wyrażają ją w różny sposób, jedną z tych form jest taniec. Jest on jedną z najstarszych form sztuki.  Zajęcia taneczne wspomagają wszechstronny rozwój dzieci we wszystkich sferach: społecznej, fizycznej, emocjonalnej. Taniec angażując wszystkie zmysły: słuch, wzrok,dotyk, równowagę wpływa na stymulację integracji sensorycznej – czyli prawidłową organizację wrażeń sensorycznych (bodźców) napływających przez receptory.
Taniec rozwija kreatywność, inwencję twórczą, a także kształtuje pewność siebie, poczucie własnej wartości, rozwija w dziecku poczucie tożsamości narodowej, wrażliwości na kulturę polską i swojego regionu.

        Z tą myślą z inicjatywy p. Walentyny Wądołkowskiej w roku powstało Koło Tańca ludowego, które później przybrało nazwę ”Podlasiaczki z Pułaskiego”. Współprowadzący zajęcia koła ludowego przez lata zmieniali się. Obecnie zajęcia te prowadzą 4 nauczycielki przedszkola: Walentyna Wądołkowska, Ewa Sobotko, Aneta Jakubowska, Magdalena Sokólska. Zajęcia odbywają się w każdy poniedziałek i trwają 60 minut. Na zajęciach oprócz nauki tańca ludowego z  Podlasia, ludowych tańców narodowych dzieci uczą się  podlaskich pieśni ludowych, ostatnio również białoruskiej pieśni ludowej. Poza nauką tańca i śpiewu program zajęć obejmuje ponadto: zabawy muzyczno – ruchowe, improwizacje ruchowe do muzyki, ćwiczenia inhibitacyjno – incytacyjne, improwizacje ruchowe do muzyki, ćwiczenia odprężające, jak również ćwiczenia rytmiczne, akompaniament na instrumentach perkusyjnych.


        Koło nasze bierze udział w przeglądach tanecznych i muzycznych na terenie naszego miasta. Organizowane są również występy dla rodziców w przedszkolu, podczas dni otwartych w przedszkolu, oraz podczas odbywającego się na początku czerwca Festynu Rodzinnego. Ponadto corocznie zespół występuje w Uniwesyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku., aby choć trochę rozweselić małych pacjentów. Aby występy były jeszcze ciekawsze dzieci występują w specjalnie zaprojektowanych i uszytych strojach wzorowanych na dawny strój podlaski.

        Dobrym duchem naszego zespołu jest p. Grażyna Kuklińska. W czasie przygotowywania pieśni i układów tanecznych często inspirujemy się zbiorem piosenek i tańców pt. „Jestem sobie Podlasianka” oraz „Na Podlasiu byłem”.

        Przesłuchania do naszego koła odbywają się we wrześniu. Odbywają się one w formie zajęć tanecznych uwzględniających ćwiczenia z zakresu koordynacji ruchowej, poczucia rytmu, umiejętności wokalnych.

Wszystkie chętne dzieci serdecznie zapraszamy!

                                                                                                                                                                                                                                            Opracowała: Magdalena Sokólska


 

„NA DZIEŃ PRZED PÓJŚCIEM DO SZKOŁY”

        Rewolucją w życiu dziecka, jest pójście do szkoły. To ważne wydarzenie dla jest tak samo ważnie dla dziecka jak i dla rodzica. Pierwsze kroki stawiane z trudem w szkole mają ogromny wpływ na postawę dziecka podczas wszystkich lat edukacji. Zadaniem Rodziców jest przygotować dzieci tak, aby dzięki dobremu startowi były szczęśliwe i spełnione w szkole. Na powodzenie szkolne wpływa wiele czynników, które są ze sobą powiązane. Dziecko przekraczające próg szkolny, powinno posiadać zespół umiejętności przydatnych w szkole, określanych jako dojrzałość szkolna. Polega ona między innymi na tym, że dziecko jest gotowe do rozpoczęcia systematycznej nauki, jest gotowe do wejścia w nowe obowiązki i nowe środowisko. Ponadto charakteryzuje go dojrzałość fizyczna jak i umysłowa, społeczna i emocjonalna.

Adaptacja dziecka 3-letniego do warunków przedszkola.

Jak przygotować dziecko do pobytu w przedszkolu:

  • zapoznanie z przedszkolem: oglądanie sal, ogródka przedszkolnego, zabawek, krótki kontakt z przyszłym nauczycielem i dziećmi,
  • omówienie planu dnia i przedszkolnych obyczajów
  • ,rozmowy o przedszkolu ze znajomym dzieckiem, które lubi chodzić do przedszkola,
  • opowieści rodziców jak to było, gdy oni chodzili do przedszkola,
  • uświadomienie dziecku zalet przedszkola: wielu nowych kolegów, dużo zabawek, poznanie nowych wierszyków i piosenek,
  • wspólne z dzieckiem kupowanie kapci i worka, potrzebnych przyszłemu maluchowi.

Małe dziecko w integracji

     Termin „integracja” literatura słownikowa tłumaczy jako proces scalania, tworzenia harmonijnej i funkcjonalnej całości z części, zespolenie elementów w pewny całokształt.

        W pedagogice specjalnej integracja oznacza zwartość społeczną poprzez zharmonizowanie wszystkich jej detali, co wyraża się akceptacją wspólnych systemów, wartości, norm i ocen. A więc, idea przemian, stwarzanie osobom niepełnosprawnym godnych warunków do rehabilitacji, sposobów organizowania zajęć, umożliwienia uczestniczenia w życiu, dostępności do wszystkich instytucji i sytuacji społecznych, z których korzystają pełnosprawni obywatele. Ma to zbawienny wpływ na zacieśnianie więzi psychospołecznych między obiema grupami społecznymi. Nie bez przyczyny

Żywienie dzieci w wieku przedszkolnym.

            Rola wychowawcza przedszkola w zakresie higieny żywienia dzieci polega na kształtowaniu w nich odpowiednich nawyków żywieniowych oraz na podnoszeniu poziomu kultury żywienia. Prawidłowe żywienie w przedszkolu ma na celu dostarczenie dziecku odpowiednich składników pokarmowych koniecznych do jego rozwoju. Racjonalne odżywianie wywiera wieki wpływ na aktywność psychiczną, samopoczucie, na stosunek do zabawy, nauki i otaczającego świata.

Adaptacja dzieci w przedszkolu

           Zagadnienie adaptacji do warunków przedszkolnych dotyczy nie tylko dzieci najmłodszych, ale każdego dziecka, przekraczającego po raz pierwszy progi przedszkola. Liczne badania psychologów i pedagogów potwierdziły, że większość dzieci już około drugiego roku życia przejawia potrzebę szerszych kontaktów społecznych, zastąpienia swojej mamy w zabawie dziećmi, a odpowiednią dojrzałość uczęszczania do przedszkola dziecko osiąga już w wieku trzech lat. Adaptacja przebiega jednak w bardzo zróżnicowanym tempie, w indywidualny sposób. Uzależnione jest to, między innymi, od predyspozycji psychicznych dziecka, jego doświadczeń społecznych i emocjonalnych w rodzinie. Różne są też przejawy adaptacji dzieci do nowych warunków życia.

Aktywnośc fizyczna a zdrowie dziecka

        Zdrowie dziecka zależy od wielu wzajemnie ze sobą powiązanych czynników. Należą do nich między innymi zachowania zdrowotne i styl życia. Przed placówkami oświatowymi i domem rodzinnym stoi odpowiedzialne zadanie stworzenia dziecku możliwie najlepszych warunków do wszechstronnego rozwoju, z zachowaniem odpowiedniej proporcji między nauką, zabawą, odpoczynkiem biernym, a aktywnością fizyczną. Aktywność fizyczna to zachowania prozdrowotne, mające bardzo duży wpływ na prawidłowy rozwój fizyczny, psychiczny i społeczny. Już Arystoteles twierdził: „Zdrowie cielesne jest rezultatem poświęcenia się gimnastyce, człowiek zapada na zdrowiu, gdy zaniedbuje ćwiczenia”. Od najmłodszych lat determinantami zdrowia są ruch, aktywna postawa wobec zdrowia i nawyki higieniczne.